„Zbrodnia i kara” Dostojewskiego nie dzieje się w konkretnym miejscu i czasie, tylko w krainie wyobraźni autora.

 

Fiodor Dostojewski

Przekład: CZESŁAW JASTRZĘBIEC-KOZŁOWSKI
Reżyseria: KRZYSZTOF PRUS
Scenografia: MAREK MIKULSKI
Inspicjent/sufler: EDYTA BICZ
  
Dramat
2 godziny
bez przerwy
 
 
Obsada:
ANNA KONIECZNA
JOLANTA NIESTRÓJ-MALISZ
JOANNA ROMANIAK
GRZEGORZ CINKOWSKI
MATEUSZ LISIECKI
ROBERT LUBAWY
JAROSŁAW KARPUK
ZBIGNIEW STRYJ
 
  • Zbrodnia10Zbrodnia10
  • Zbrodnia09Zbrodnia09
  • Zbrodnia08Zbrodnia08
  • Zbrodnia05Zbrodnia05
  • Zbrodnia07Zbrodnia07
  • Zbrodnia02Zbrodnia02
  • Zbrodnia03Zbrodnia03
  • Zbrodnia06Zbrodnia06

NAGRODA IM. LENY STARKE ZA ROLĘ MARMIEŁADOWA

DLA JAROSŁAWA KARPUKA

 

„Zbrodnia i kara” Dostojewskiego nie dzieje się w konkretnym miejscu i czasie, tylko w krainie wyobraźni autora. Nie będzie w naszym spektaklu „uwspółcześniania” na poziomie gadżetów; owszem, sędzia śledczy może mieć współczesny garnitur, żeby lepiej nam się kojarzył z policjantem po cywilu, ale już Matka Raskolnikowa powinna być jak wyjęta z dziewiętnastowiecznej ryciny, bo dzięki temu bez zbędnych słów zrozumiemy staroświeckość jej poglądów. Imiona bohaterów pozostaną rosyjskie, bo Fiodor brzmi jednak lepiej niż Teodor Dostojewski. Nasze przedstawienie nie jest umieszczone w kontekście prawosławia, lecz wiary katolickiej, z wszechobecnym fenomenem sakramentu spowiedzi świętej. Mam jednak nadzieję, że będzie to spektakl współczesny, tak jak do bólu współczesne są pytania, które z chorobliwą fascynacją wkłada w usta swoich bohaterów Dostojewski. Pytają oni: „A jeżeli Boga nie ma – czy wtedy wszystko nam wolno?”, a w podtekście pobrzmiewa jeszcze inne pytanie: „A co, jeżeli Bóg wprawdzie istnieje, lecz jest oszalałym, pozbawionym kontroli sadystą - czy wówczas nie mamy prawa, a nawet obowiązku, wziąć się za ulepszanie świata na własną rękę?” Potem, za sprawą innych bohaterów, za sprawą zwrotów akcji, za sprawą wyrzutów sumienia Raskolnikowa, Dostojewski sam sobie odpowiada, że jednak Bóg jest i dobry i wszechmogący, i że nie nam przeznaczono wtrącać się w Boskie kompetencje, a jednak pytania, które zadał, tkwią w nas głębiej, niż pozytywna na nie odpowiedź. Raskolnikow popełnia okrutną zbrodnię i przyjdzie mu za nią ciężko zapłacić. Tyle z tego dobrego, że za sprawą jego zbrodni i dzięki jego karze my możemy spojrzeć na świat z dystansu, osiągnąć kompromis dojrzałości, samodzielnie wyciągnąć wnioski, których oszczędził nam brzydzący się „uwspółcześnianiem” reżyser. 

Krzysztof Prus /reżyser/

 

Krzysztof Prus (ur. 1967) reżyser teatralny, absolwent polonistyki (teatrologii) UJ i wydziału reżyserii dramatu krakowskiej PWST. W teatrze szczególnie interesuje go właśnie… teatr, który dzięki swej umowności wydaje się idealnym narzędziem do poszukiwania prawdy o człowieku. Stąd zainteresowanie polskim dramatem romantycznym i szereg jego realizacji: „Kordian” - Teatr im. Węgierki w Białymstoku, „Sen srebrny Salomei” - Teatr Śląski w Katowicach, „Mąż i żona” - Tešinské divadlo w Czeskim Cieszynie, „Mazepa” - Teatr Dramatyczny w Płocku, „Lilla Weneda” – Teatr im. Norwida w Jeleniej Górze, „Nie-Boska Komedia” – Teatr im. Osterwy w Gorzowie Wlkp. Z tego samego powodu, co Romantyzmem, Prus interesuje się dramaturgią najnowszą, szczególnie, jeśli poszukuje ona autonomicznego języka teatru. Wśród spektakli zrealizowanych w Teatrze Nowym w Zabrzu znalazły się „Proces” Kafki, autorski dyptyk „Wszyscy śpią na wzgórzu” / „Wszyscy odchodzą w ciemność” (nagroda główna w konkursie Inspiracje, Gliwice 2007), „Tutam” Bogusława Schaeffera (nagroda na Festiwalu Komedii Talia, Tarnów 2008), oraz „Don Kichote” Cervantesa (spektakl dostąpił przywileju inauguracji XXI Festiwalu Teatru Eksperymentalnego, Kair 2009). 

 

Prawa autorskie: ZAIKS
Premiera: 12 maja 2013 r.
Fotografie: Paweł JaNic Janicki